Nie nie i jeszcze raz nie !
–Wykrzyknęła zirytowana dziewczyna
.Dobra powiedzmy że mówię o sobie .Mam na imię Lolitte .Tak jestem siostrą
LOUISA TOMILSONA .Większość dziewczyn dało by się pokroić za tę moją funkcję
ale ja nie .Co prawda 1D jest super ale jest jeden minus tej znajomości Kocham
Harrego to zadurzenie całkowicie mnie wykańcza bo co mam zrobić kiedy mój ideał
faceta marnuje si z jakąś modelką klasy A .to mnie wku*****o taka prawda .Co
prawda w szkole jestem idealną uczennicą to w domu jestem zupełnie inna . Rzecz
jasna nie klnę jak teraz bo mój limit grzeczności i uprzejmości na dzisiaj
został przekroczony .Mam genialne oceny na koniec roku miałam średnią 6.0
–najwyższą ze szkoły .Należę do E.L.I.T.Y. szkoły i na razie niech tak zostanie
.Na razie nie mam chłopaka ale wszystko wynagradza mi brat .A wracając do
momentu to moja zacna matka chce się przeprowadzić do Londynu (chyba ją
pogrzało !! ) ale ok ja jadę z Louim na 3 letnią trasę a mama nie wytrzyma 1,5
roku bez Doncaster. Więc Poprosiłam Karen Petersen moją najlepszą przyjaciółkę a za razem
sąsiadkę (ma 23 lata ale ja czuję jakby miała ich o wiele mniej )o przechowanie
moich nie potrzebnych rzeczy na czas 3 lat . No i takim sposobem zapomniałam
tak ważnej rzeczy jak ładowarka do Ipada .Więc kiedy dotarliśmy na miejsce
pierwszego koncertu to jedną z pierwszych rzeczy jakie zrobiłam to zapukanie do
pokoju Lou i mojego przyszłego męża (tylko że on jeszcze o tym nie wie )z takim
o to pytaniem:
-A więc czy wszyscy na pokładzie komediowego Titanica z
happy endem mają Ipady firmy Apple?
-Tak jest majorze Loli
-Haroldzie Edwardzie Milordzie Stylesie nigdy ,prze nigdy
nie mów do mnie Loli rozumiemy się ?
-Aj aj Hrabianko
-A teraz ,który z majtków pożyczy mi swą zacną ładowarkę ?
-Aj aj Hrabianko –mówiąc to brat podał mi ładowarkę
-Dziękuję zacny majtasie
-Dobra skończmy tę maskaradę –naszą piękną i iście szlachecką
rozmowę czy też jak kto woli monolog brutalnie zakończył Harry i musieliśmy wracać na ziemię
-Merci boqu –powiedziałam i niemal wybiegłam z pokoju z
prędkością światła aby tylko mój telefon się nie rozładował bo właśnie pisałam
z Karen .Miałam trochę dziwny sen ,który opowiedziałam wszystkim przy śniadaniu
.Trzeba było przyznać że w realu był bardziej śmieszny niż straszny więc ich
reakcja była do przewidzenia .Nawet mnie odtwórczynię tego oto dziwactwa on sam
śmieszył do łez. Ja tradycyjnie nie zjadłam śniadania bo po prostu nie jadam
śniadań nigdy .Co trzeba przyznać trochę niepokoi mojego nadopiekuńczego
braciszka ale to szczegół .Później mieli
próby więc ja zdecydowałam że pójdę na zaaaaaaaaakupy takie ogromnie na ile się
da .A tak poszłam na zakupy i kupiłam : sukienkę koloru morelowego ,małą czarną
,białą małą czarną ,czerwone rurki ,bluzkę w paski ,inną bluzkę w paski i jeszcze inną bluzkę w paski ,czarne i
czerwone szelki na 2 klamry i takie podwójne szelki ,kremową spódniczkę typu
bombka ,kurtkę z jeansu ,koszulę w kratę ,długi czarny sweter ,lokówkę
,prostownicę ,żel do lokowania włosów ,proszek do tapirowania włosów, proszek
do ustawiania włosów ,szpilki ,szpilki czerwone ,szpilki niebieskie ,takie z
zamszu i z wężowej skórki ,w kilku pastelowych kolorach ,kilku neonowych i w
innych kolorach ,5 par czółenek ,7 balerinek i to chyba tyle. Nie zapomniałam
też o książce .Tym razem to pan Samochodzik i Templariusze .Lubię czytać
polskich pisarzy takich jak Zbigniew Nienacki ,Hannę Kowalską –Pamięta i kilku
innych .I tak minął mi cały dzień .Może jutro wydarzy się coś nie zwykłego ?To
się zobaczy .Obudziłam się i o dziwo było słonecznie jak na Londyn za
słonecznie –musiało wydarzyć się coś złego ,lub dobrego .Ja osobiście po tych
zakupach padam z nóg mimo iż spałam całe 12 ,5 godziny. Jak obiecałam Lou tak
zrobiłam czyli poszłam na śniadanie .Za tę już nic nie wartą kartę kredytową mogę
się poświęcić i zjeść to śniadanie .A wracając do Harry’ego ,dość dziwnie się
na mnie gapił albo to tylko moja dziwna i dość wybujała wyobraźnia .Dobra
zjadłam to beznadziejne śniadanie i poszliśmy (znaczy oni bo ja postanowiłam
zrobić mini pokaz)do salonu .Po mniej więcej 7 minutach wyszłam w komplecie –mała
czarna ,szpilki koloru perłowego i wisiorek z perełek .Chyba zapomniałam
powiedzieć że kupiłam dla każdego z
chłopaków perfum Calvina Klein’a. No i kiedy wyszłam z mojego pokoju
w stroju miałam w ręku 5 małych torebeczek . Podeszłam do każdego i dałam małą
fiolkę a jeśli chodzi o Harry’ego to on mocno mnie przytulił i powiedział „Je t’aime
„ a ja na to po prostu „me too „