niedziela, 14 lipca 2013

Imagin

Minęło tyle lat od pierwszego cięcia. Pierwszych cięć i za równo ostatnich. Nie pomogło. A miało być tak lekko, spokojnie. Od tamtego czasu wiele się zmieniło. Miejsce zamieszkania, nowa szkoła, nowi ludzie, nowa miłość. Wiele wylanych łez ale nigdy przelanej krwi. Po tym stałam się silniejsza. Choć jedna r...ęka wygrała a druga będzie przegraną przez całe życie. Szkoda, że to się tak potoczyło. Są i plusy bo stałam sie silniejsza, bardziej pewna swoich wartości. Nie stoję już w miejscu, żyję a nie istnieje. Wiele zmieniło się kiedy spotkałam Go. Błękitne oczy i blond czupryna. Niby nic niezwykłego ale miał w sobie to coś. Coś co przyciągało dziesiątki dziewczyn. Dołączył do nas do szkoły w połowie roku. Nikt o nim nic nie wiedział. Był skrytym chłopakiem. I chyba to tak mnie w nim pociągało. Chodziliśmy razem na zajęcia z grania na gitarze. Dziwne bo po kilku miesiącach nie słyszałam ani razu jak się odzywa. Nawet nauczyciele go nie pytali. W porównaniu do mnie, bo zawsze byłam i będę kozłem ofiarnym w takich sprawach. Lecz pewnego dnia wszystko się zmieniło. Wracając z zajęć zaczepiło mnie kilku typów. Starszych. Silniejszych. Pijanych. Cholernie sie przestraszyłam, jak zbliżali się coraz bardziej. Nagle usłyszałam krzyk zza pleców. Popaprańcy uciekli, dziwne po jednym krzyknięciu. Widać jacy męscy. Blondyn podszedł do mnie. Spytał czy wszystko okej, i odprowadził mnie do domu. To było miłe. Umówiliśmy się na kolejne spotkanie, i kolejne. I tak wyszło że jesteśmy razem. Pomimo wzlotów i upadków. I pomimo jego tajemnicy. Że jest sławny. Ma zespół a szkołą to tylko przykrywka aby znaleźć osobę która nie leci na jego kasę. Ehhh historia jak z bajki, albo programu w tv.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz